By the Way

Okładka By the Way
Płyta By the Way wydana w 2002 roku była sporym zaskoczeniem dla fanów Red Hotów. Po tytułowym singlu, jak i wcześniejszej twórczości zespołu nikt nie spodziewał się takich łagodnych i wpadających w ucho dźwięków – ostre Papryczki postanowiły pokazać się w trochę łagodniejszej odsłonie. Funkowe brzmienie, choć dalej zauważalne w niektórych utworach zeszło na drugi plan. Przyjazne dźwięki gitary, refleksyjne teksty i jedne z najbardziej rozpoznawalnych piosenek, takie jak Can’t Stop, By the Way czy The Zephyr Song to właśnie ten album.
Pierwszy utwór – By the Way z pewnością swoim brzmieniem zadowolił dotychczasowych fanów jak i przyciągnął nowych. Dalej Universally Speaking – przyjemna, uspakajająca po gwałtownym wstępie, jednak inna niż znane nam dotychczas piosenki Red Hot Chili Peppers. This is the Place – tutaj za to bez trudności znajdziemy typowe dla nich brzmienie. Niektórzy narzekają „utwór łudząco podobny do tych z Californication”… Osobiście w ogóle mi to nie przeszkadza, a nawet cieszy. Dosed – kolejna piosenka przyjaźnie nastawiona do człowieka. Chwila relaksu z dobrą muzyką. Opowiada ona o niechęci Antka do używek. Jak dobrze, że z tym skończył… Don’t Forget Me – piosenka z łagodnej nuty przechodząca w dźwięki dodające tzw.’powera’. Idealna na szary dzień, gdy nic się nie chce. The Zephyr Song – no i można sobie pomarzyć…a także posłuchać o latającym makaronie. Posiada swój szczególny nastrój i również cieszy ucho. Can’t Stop – ‘this punk the feeling and you stay for’. Mocne brzmienie typowe dla Red Hotów o niesamowitej grze w tle i kosmicznym tekście. Znana i lubiana, ciekawa, jedyna w swoim rodzaju. Czego chcieć więcej? I Could Die for You – piękna ballada o przyjemnym rytmie i wspaniałym tekście. Midnight – kolejny melodyjny utwór na BtW. Throw Away Your Television – w końcu wyraźnie słyszalny bas dominujący w tej piosence. Usłyszymy w niej także interesująco brzmiącą solówkę Johna. Następnie Cabron – ciekawe podejście do muzyki latynoskiej. W zależności od podejścia budzi różne uczucia. Tear – łagodny utwór zawierający partie zagrane na pianinie. On Mercury – intrygujący, może właśnie dlatego, że Flea prezentuje swoje umiejętności nie tylko na basie, ale także na trąbce. Minor Thing – kolejny typowy dla tej płyty utwór. Warm Tape – nie za dużo tych klawiszy?? No cóż… Venice Queen – to według mnie genialna piosenka pod każdym względem. Jak każdy z nas wie, została napisana dla zmarłej przyjaciółki Anthoniego. Moim skromnym zdaniem najlepsza z całego krążka.
Podsumowując – płyta By the Way mimo że ukazuję Red Hot Chili Peppers w zupełnie innej odsłonie niż dotychczas zawiera wiele utworów przyjemnych dla ucha, jak i ducha. Nie należy jej przekreślać tylko dlatego, iż jest inna iż dotychczasowe albumy. Uważam, że jest OK.
Autor: aga_kotek
Anthony Kiedis – wokal
Flea – bas
John Frusciante – gitara
Chad Smith – perkusja
Produkcja – Rick Rubin
Wytwórnia – Warner Music Group
Premiera - 9 lipca 2002
1.”By the Way” – 3:37
2.”Universally Speaking” – 4:19
3.”This Is the Place” – 4:17
4.”Dosed” – 5:12
5.”Don\’t Forget Me” – 4:37
6.”The Zephyr Song” – 3:52
7.”Can’t Stop” – 4:29
8.”I Could Die for You” – 3:13
9.”Midnight” – 4:55
10.”Throw Away Your Television” – 3:44
11.”Cabron” – 3:38
12.”Tear” – 5:17
13.”On Mercury” – 3:28
14.”Minor Thing” – 3:37
15.”Warm Tape” – 4:16
16.”Venice Queen” – 6:07
17.”Time” – 3:47 (bonusowy utwór dostępny na japońskiej wersji albumu)












