Freaky Styley

Okładka Freaky Styley
Freaky Styley to druga płyta w dorobku Red Hot Chili Peppers. Do zespołu powrócił Hillel Slovak zastępując gitarzystę, z którym Papryczki nagrywały swój debiutancki album – Jacka Shermana. Za perkusją natomiast wciąż zasiada Cliff Martinez. Producentem tym razem została legenda funku, George Clinton (Parliament-Funkadelic). Według wielu właśnie na Freaky Styley Red Hoci najbardziej zbliżyli się do funkowego stylu. Niestety, jest to także jedna z najmniej popularnych albumów grupy. Całość nie jest zbyt długa, niecałe 40 minut, wypełnia ją jednak kilka miniaturek trwających nie więcej niż 2 minuty. Płyta może przypaść do gustu każdemu, choć uważam że lepiej jest zacząć od późniejszych dzieł zespołu.
Album otwiera single Jungle Man, rozpoczynający się riffem basu. Chwytliwy, acz mało ambitny refren nadaje temu utworowi magii. Wideoklip do piosenki zawiera nagrania z koncertów RHCP z lat 1984-85. Następna kompozycja to Hollywood, cover „Africa” zespołu The Meters. Pomysł Papryczkom podsunął George Clinton, który powiedział by nagrali piosenkę o ich własnej ‘Afryce’, jaką jest Hollywood. W utworze można usłyszeć trąbki i saksofony, przez cały czas przewija się także gitarowy motyw. Kompozycja zawiera imponujące solówki, najpierw bluesową w wykonaniu Slovaka, a następnie popis saksofonu w wykonaniu samego Maceo Parkera. Kolejna pozycja na płycie, funkowe American Ghost Dance zaczyna się mocnym uderzeniem. Tytuł wziął się od rytualnego tańca Indian, którzy wykonywali go z nadzieją, że obroni ich przed kolonizatorami. Refren tak jak w przypadku pierwszej piosenki na płycie ogranicza się do kilku słów, jest jednak niesamowicie chwytliwy. Rytmiczne zagrywki gitary i po raz kolejny sekcja instrumentów dętych wprowadza prawdziwy klimat z lat 80. Dalej cover Sly and the Family Stone, If You Want Me to Stay utrzymany w duchu soulu. Wyjątkowo w tej piosence Anthony przez cały czasy czas śpiewa, co w tym okresie rzadko mu się zdarzało. Akompaniament pulsującego basu Flea i lekkie zagrywki Hillela sprawiają, że naprawdę miło się tego słucha. Następnie Nevermind, na początku krótki wierszyk Kiedisa, całość bardzo rytmiczna i funkowa. Teraz utwór tytułowy, Freaky Styley, który jest instrumentalem, sporadycznie można usłyszeć teksty „Fuck ‘em just to see the look on their face” i „Say it loud, I’m Freaky Styley and I’m proud”, które także są pomysłem Clintona. Kompozycja posiada nieco hipnotyczny charakter i pomimo wciąż powtarzającego się motywu, nie jest monotonna. Blackeyed Blonde rozpoczyna się basowym riffem, później szybko rapowany tekst Kiedisa przy akompaniamencie funkowych zagrywek Slovaka i poppingu w wykonaniu Flea. Bardzo energetyczna piosenka. Dalej The Bothers Cup, w którym linia basu przypomina nieco „We Want the Funk”. Po raz kolejny możemy usłyszeć instrumenty dęte, dzięki czemu uzyskano klimat bardzo funkowy. Battle Ship to dość krótka kompozycja, mieszanka funku z punkiem. Utwór jest niesamowicie szybki i naładowany energią. Teraz naprawdę krótka piosenka, Lovin’ and Touchin’, w której słyszymy jedynie wokal przy akompaniamencie basu. Kolejny single, Catholic School Girls Rule ma dość punkowy charakter. Powstał zapewne pod wpływem seksualnych fantazji Kiedisa i opowiada o niezbyt grzecznych dziewczynach z owych katolickich szkół. Dalej Sex Rap, tytuł mówi sam za siebie. Na początku imponujące solo perkusji, później znów rapowany tekst o zabarwieniu erotycznym, przy akompaniamencie reszty instrumentów. Utwór bardzo rytmiczny i niebanalny, jednak mało chwytliwy. Thirty Dirty Birds to po prostu wierszyk recytowany przez Anthony’ego. Ostatnia piosenka na płycie to Yertle the Turtle, ze słowami zaczerpniętymi z książki Dr. Seuss’a o tym samym tytule. Tekst na początku wypowiadany jest przez dilera, z którego usług korzystał George Clinton. Muzyk nie zapłacił za prochy, obiecał więc dilerowi że w zamian za unieważnienie długów będzie mógł mieć swoje 5 minut. Ten zgodził się bez wahania, jako że był wielkim miłośnikiem przemysłu muzycznego. Od strony instrumentalnej, bardzo funkowo i ciekawie. Dobre zakończenie drugiego albumu Red Hot Chili Peppers.
Podsumowując, płyta absolutnie nie jest nudna, jednak tak jak inne z wczesnego dorobku grupy, może być trudna dla osób dopiero zaznajamiających się z Paprykami. Moja ocena: 8,5/10
Autor: Rampire
Anthony Kiedis – wokal
Hillel Slovak – gitara
Flea – bas
Cliff Martinez- perkusja
Saxophone – Maceo Parker (tracks: 2 to 5, 8, 14)
Trombone – Fred Wesley (tracks: 2 to 5, 8, 14)
Trumpet – Bennie Cowan (tracks: 2 to 5, 8, 14)
Produkcja – George Clinton
Wytwórnia – Capitol
Premiera – 16 sierpnia 1985
1.Jungle Man – 4:09
2.Hollywood – 5:03
3.American Ghost Dance – 3:45
4.If You Want Me to Stay – 4:07
5.Nevermind – 2:48
6.Freaky Styley – 3:39
7.Blackeyed Blond – 2:41
8.The Brothers Cup – 3:27
9.Battle Ship – 1:53
10.Lovin’ and Touchin’ – 0:36
11.Catholic School Girls Rule – 1:56
12.Sex Rap – 1:54
13.Thirty Dirty Birds – 0:14
14.Yertle the Turyle – 3:38












