Chad Smith

I’m With You doczeka się b-side’ów?

Chyba już każdy fan Red Hot Chili Peppers ostatnimi czasy przyzwyczaił się do faktu, że najwięcej informacji na temat zespołu dowiadujemy się od perkusisty, Chada Smitha.

Tym razem nie było inaczej. W trakcie krótkiej wymiany wiadomości na twitterowym profilu Chada z użytkownikiem tmrbass mieliśmy okazję dowiedzieć się czegoś na temat b-side’ów.

@tmrbass:
Macie w planach zagrać w hołdzie dla MCA podczas jednego z najbliższych koncertów? Ponadto, dlaczego na „I’m With You” nie ma b-side’ów? Dzięki!

@RHCPchad:
Oddaliśmy hołd MCA podczas wczorajszego show. B-side’y wkrótce ujrzą światło dzienne.

MCA, o którym wspominano w powyższych postach to zmarły przedwczoraj członek grupy mieszającej w swojej twórczości różne style- od punku po hip-hop, Beastie Boys. Zespoł powstał w Nowym Jorku pod koniec lat ’70-tych. Adam Yauch, bo tak nazywał się muzyk, walczył od kilku lat z nowotworem węzła chłonnego. Niestety przegrał tę nierówną walkę z ciężką chorobą.

Przypomnijmy, że w styczniu tego roku informowaliśmy o wypowiedzi administratora oficjalnego forum Red Hot Chili Peppers, który po konsultacjach managementem zespołu zaprzeczał jakimkolwiek planom dołączania stron B do singli.

Źródłostadium-arcadium.com
Wypowiedź na Twitterzetwitter.com/#!/RHCPchad/
Autor: Faron

Chad Smith w archiwalnym wywiadzie dla mikedolbear.com

Poszedłem na spotkanie z Chadem Smithem do eleganckiego hotelu w Mayfair, podszedłem do młodej, środkowo-europejskiej dziewczyny w recepcji i zapytałem, czy mają tu telefon. Ona powiedziała „Użyj tego tutaj, z kim chcesz rozmawiać?”. Kiedy powiedziałem „z panem Smithem” spojrzała na mnie dziwnie. Upuściłem monetę i zadałem sobie w myślach pytanie, ile „Panów Smithów” jest teraz w hotelu o tej porze dnia.

W każdym razie nasz „Pan Smith” jadł lunch z dziewczynami z wytwórni płytowej. Po kilku kieliszkach czerwonego wina byliśmy gotowi do rozmowy.

Bob Henrit: To, czego chce uniknąć w tym wywiadzie, to pytania typu „jakich pałeczek perkusyjnych używasz”? Więc… jakich używasz?

Chad Smith: To nie działa, Bob!

BH: Ok., spróbuje jeszcze raz. Jak zaczęła się twoja przygoda z perkusją?

Chad: Zacząłem interesować się nią w wieku 7 lat, więc jakoś w latach 60-tych. Miałem o dwa lata starszego brata, który grał na gitarze. Patrząc na niego, też chciałem spróbować. Nie miałem tej jednej chwili, w której pomyślałbym „ooo, chcę być jak on” lub „ooo widziałem Ringo Starr’a”. Więc nie wiem, dlaczego wybór padł akurat na perkusje. Lubiłem uderzać w różne rzeczy, jak każde dziecko. Chyba po prostu chciałem grać razem z bratem. Więc zacząłem.

BH: Czy wtedy rodzice kupili Ci zestaw perkusyjny?

Chad: Nie. Kiedy mój ojciec zauważył, że lubię uderzać różne domowe sprzęty, udał się do wytwórni lodów „Baskin Robbins” i wziął kilka pudełek do lodów, wyrzuconych do kosza za zakładem. Tam też jakieś dzieciaki budowały zabawkę zwaną „Lincoln Logs”, próbowały zrobić kabinę czy coś podobnego. Pozostały po nich drewniane pałeczki, które stały się moimi pierwszymi pałeczkami perkusyjnymi. Pudełka po lodach „Baskin Robbins” były moim pierwszym zestawem. Jeden z najlepszych sprzętów, jakie miałem! Dlatego czyniłem stałe postępy mimo młodego wieku. Mój tata mówił: jeśli chcesz coś uderzać, uderzaj w pudełka.

BH: To brzmiało jak gra tych świetnych grajków których można zobaczyć na Times Square?

Chad: Tak, grają na wiadrach i innych tego typu rzeczach. Więc grałem na tych pudłach by zobaczyć czy się do tego nadaje. Potem dostałem jeden z tych małych zestawów perkusyjnych dostępnych w sklepach. Jednak wykonany był z kiepskiego materiału, nie nazwałbym tego drewnem.

BH: Więc ile miałeś wtedy lat?

Chad: Dziewięć. Wiesz, rodzice nie chcieli mi ot tak po prostu kupić zestawu perkusyjnego bo nie byli pewni, czy fascynacja perkusją mi nie minie. Jednak muszę powiedzieć, że zawsze byłem wielkim pasjonatem bębnów i muzyki.

BH: Więc kiedy dostałeś pierwszy porządny zestaw? Wydaje się, że chłopcy w USA dostają rzeczy wcześniej niż my tutaj.

Chad: Dostałem Slingerlanda wyprodukowanego w 1970 roku, czyli miałem 9 lat. To było kilka lat po rozpoczęciu gry.

BH: Byłeś jeszcze wtedy w Michigan?

Chad: Nie, przeniosłem się do Chicago. Zestaw kosztował 160 dolarów. Miał świecący, złoty, 22 calowy bęben basowy oraz 13 i 16 calowe kotły. Rodzice kupili mi go, ale połowę pieniędzy musiałem uzbierać sam.

BH: Dorastałeś w Chicago?

Chad: Wychowywałem się w Detroit, jednak przez krótki czas mieszkałem w Chicago- 3 lata. Przeprowadziliśmy się do Chicago, a następnie do Detroit. Mój ojciec pracował w Ford Motor Company. Był dyrektorem Forda przez 32 lata, więc przeprowadzki były uzależnione od miejsca, w którym w danym czasie pracował.
(więcej…)

Wypowiedzi RHCP na gali wprowadzenia do „Rock and Roll Hall of Fame”

Ceremonia wprowadzenia Red Hot Chili Peppers do Rock and Roll Hall of Fame zostanie zapamiętana na wiele lat, a to za sprawą wykonania „Higher Ground” wspólnie z Slashem (kiedyś Guns n’ Roses) Ronniem Woodem (The Roling Stones) Billem Joe Armstrongiem (Green Day) i dwoma byłymi perkusistami papryczek- Jackiem Ironsem i Cliffem Martinezem.

Nim rozpoczęła się ceremonia, byli i obecni członkowie RHCP udali się za kulisy, by porozmawiać z dziennikarzami. Zapytano ich m in, co Hillel Slovak zrobiłby podczas wprowadzenia zespołu do Hali Sław. Anthony odpowiedział:

W sumie nie uważam, żebym mógł się wypowiadać za Hillela, ale myślę że miałby z tego niezły ubaw. To na pewno byłaby wielka rzecz dla niego, ponieważ w muzykę wkładał całe swoje uczucia, podobnie jak w braterstwo miedzy nami. Już na zawsze będzie siłą twórczą będącą gdzieś w wszechświecie, i częścią wszystkiego, co robimy. Ale jestem niemal pewien, że gdyby tu był, to rozśmieszał by Cię tak długo, aż popuściłbyś w spodnie.

Mówiąc o przyszłości RHCP i ich wprowadzeniu, Kiedis powiedział

Jesteśmy naprawdę bardzo poruszeni tym, że tu jesteśmy, wszyscy. Jesteśmy bardzo podekscytowani graniem muzyki, tak jak byliśmy w 1983 roku. Jest to więc co najmniej dziwna chwila, aby zatrzymać się i zreflektować, ale jest to bardzo znaczące. Jest to pełne miłości i szalonych wspomnień.

To są surrealistyczne chwile, ale my dokądś dążymy, więc jak moglibyśmy zatrzymać się, wziąć nagrodę, gdy tak naprawdę jesteśmy dopiero w połowie drogi?. Ale jest to miłe, spotkać się z ludźmi z którymi spędziliśmy tyle wspaniałych lat pisząc piosenki i grając koncerty w małych klubach dla transwestytów, czy chociażby mając najlepszy czas w życiu będąc przebrzydłymi dupkami, którzy nie dbają o nic tylko o danie czadu na scenie lub próbie, i wciąż nam to wychodzi. Jesteśmy coraz lepsi, wciąż robimy błędy i wciąż rozmawiamy z takimi jak od czasu do czasu

Po Anthonym do akcji wkroczył Flea.

”Od samego początku, bez względu na to, jak estetycznie mieliśmy wyglądać albo jak chcieli inni byśmy wyglądali, zawsze chcieliśmy się po prostu dobrze bawić robiąc wszystko co chcemy. Ale najważniejsza zawsze była nasza miłość do muzyki i dążenie do tego, by zgrać nasz rytm serca z rytmem naszej muzyki, i tworzyć ją tak jak chcemy. I tak jak Anthony mówił- to wszystko robimy każdego dnia.”

”Jesteśmy teraz na trasie. Każdego pieprzonego dnia wstaję idę na koncert i myślę „Jak możemy dziś poruszyć ludzi? Jak zrobić, by być jeszcze lepszymi niż teraz?” Siedzę przy fortepianie przed występem i zastanawiam się „Jak napiszemy następną piosenkę? Co mogę napisać, by Anthonemu się to cholernie spodobało i by znów razem zrobić coś pięknego?”

”Czujemy się wciąż jak nowo-narodzony zespół. Wciąż pracujemy i skupiamy się, aby być jak najlepsi możemy. Czuję, że to dopiero początek tego co możemy osiągnąć.”

(więcej…)

Jack Irons oraz Cliff Martinez wystąpią razem z RHCP

Jack Irons oraz Cliff Martinez wystąpią razem z RHCPJuż nie miesiące a dni dzielą nas od jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Red Hot Chili Peppers. Mowa oczywiście o wprowadzeniu zespołu do Rock and Roll Hall of Fame, które odbędzie się 14-go kwietnia.

Im bliżej ceremonii, tym więcej pojawia się na jej temat informacji. Jedną z najświeższych jest ta mówiąca o wspólnym występie RHCP z byłymi perkusistami: Jackiem Ironsem i Cliffem Martinezem.

Szczegóły zdradził Chad Smith:

Sądzę, że zagramy trzy piosenki.„- ujawnił Chad Smith w rozmowie telefonicznej z magazynem „DRUM!”.

Nie wiem dokładnie, które to będą utwory, ale myślę, że może to być m.in. „Give It Away”, ponieważ gram z dwoma byłymi perkusistami Red Hot Chili Peppers, Jackiem Ironsem i Cliffem Martinezem.

Niestety na ceremonii wprowadzenia zespołu do „Hali Sław” nie zobaczymy Johna Frusciante oraz Dave’a Navarro.

Autor: Faron
Źródło: stadium-arcadium.com 

Chad Smith w krótkiej rozmowie dla Gary’ego Graffa

Chad Smith w krótkiej rozmowie dla Gary'ego GraffaChad Smith po raz kolejny wypowiedział się o wprowadzeniu Red Hot Chili Peppers do „Rock and Roll Hall of Fame”, tym razem dla dziennikarza muzycznego, Gary’ego Graffa. Poza tym, wspomina pokrótce swoje początki w RHCP.

Mam do tego dużo pokory, człowieku”- mówi Chad Smith przez telefon ze swojego mieszkania w Nowym Jorku.

Naprawdę. Grałem w wielu klubach w Detroit (skąd pochodzi) przez 8 lat, wiesz? Nigdy, nawet w najśmielszych snach… Gdybyś wtedy przyszedł do mnie i powiedział „Hej, przeniesiesz się do Kalifornii, dołączysz do Chili Peppers, sprzedasz miliony płyt i będziesz podróżował po całym świecie a następnie po 25 latach wejdziesz do Rock and Roll Hall of Fame”, powiedziałbym Ci „Jesteś naćpany!”

Ale teraz tak jest” mówi. „Tak wiele się wydarzyło, to jest już za mną. Wiele z tych rzeczy do teraz nie pojmuje.

Przygoda Chili Peppers rozpoczęła się we wczesnych latach 80. Smith wspomina, że prasa poświęcała im sporo uwagi, ale pisano o nich jako „swego rodzaju podziemny zespół uniwersytecki. Nie byli żadnym Big Rock Bandem”.

Mało brakowało, a zespół nigdy nie wyszedłby z cienia. 26-letni Slovak zmarł z powodu przedawkowania heroiny w 1988r. Załamany po stracie przyjaciela Irons także odszedł z zespołu, ale Kiedis i Flea postanowili grać dalej, rekrutując Smitha i 18-letniego wówczas gitarzystę Johna Frusciante, którzy zastąpili Ironsa i Slovaka.

Pamiętam że myślałem „O, fajnie, oni mają kontrakt płytowy. Świetnie! Chciałbym być w zespole, który ma kontrakt z wytwórnią.””. Smith wspomina „Zaczęliśmy grać i natychmiast poczuliśmy to uderzenie muzyki. Pomyślałem „Stary, to był wybuch! Oni są super!”… Robiliśmy to, co potrafimy najlepiej. Po prostu jammowaliśmy, i tak zostało do dzisiaj.

Zmiany w zespole się opłaciły. Album „Mother’s Milk”(1989r) nagrany w nowym składzie był pierwszym albumem zespołu, który pokrył się platyną. Rozszedł się w ponad 2,6 milionowym nakładzie. Sukces nie obył się bez problemów- choroby, uzależnienia i, co najważniejsze, dwukrotne opuszczenie zespołu przez Frusciante, ostatni raz w 2009 r.

Nominacja do „Hall of Fame” nadeszła w chwili, gdy RHCP ciężko pracowali nad ich nowym albumem „I’m With You”, który jest nietypowym zestawieniem dawnej twórczości zespołu z powiewem świeżości i nowości.

32-letni Josh Klinghoffer, który wejdzie do „Hall of Fame” wraz z RHCP, będzie najmłodszym wprowadzonym muzykiem w historii muzeum.

Autor: LeBoss
Źródło: stadium-arcadium.com

Chad Smith w wywiadzie dla Guitar Center- zima ’00- ’01

Nadszedł czas na kolejny archiwalny wywiad. Tym razem z samym Chadem dla Guitar Center. Niestety nie jest podana dokładna data, ale można wydedukować, że musiał być przeprowadzony pod koniec grudnia/na początku stycznia, bo 14 stycznia RHCP grali na Rock in Rio, o którym wspomina Chad w wywiadzie. Pierwsza część wywiadu o życiu osobistym i zespole, druga- bardziej marketingowa, Chad zachwala sprzęt Pearla i sklep Guitar Center. Niemniej jednak- zapraszam do lektury.

GC: Co robisz, by się odprężyć w przerwie trasy koncertowej promującej „Californication”?

Chad: Zaliczam panienki i pije.

GC: Wiem, że prócz tego lubisz grać w softball.

Chad: Moja drużyna ma teraz zimową przerwę. Idziemy na miejski turniej. Obecnie kilku moich kumpli wraz ze mną stworzyło drużynę koszykarską. Mamy z tym mnóstwo zabawy. Wiesz, po prostu spędzamy czas na rzucaniu do kosza, a po meczu idziemy na kilka piwek.

GC: Na jakiej pozycji grasz?

Chad: Gram jako Power Forward (dla niezorientowanych w koszykówce-Silny Skrzydłowy- przy tłum.)

GC: Grasz jak Dennis Rodman? (znany koszykarz ligi NBA występujący na pozycji PF- przyp. tłum)

Chad: Tak! Stoję pod tablicą i zaliczam zbiórki. I zazwyczaj fauluje w pierwszych 15 minutach. Gra się fajnie, ale jeszcze fajniej się po tym odpoczywa.

GC: Co jeszcze robisz, by się rozerwać?

Chad: Kocham jeździć na moim Harleyu. To Król Szos. Rozebrałem go, i wygląda świetnie. Pogoda tu jest niezła, więc mam mnóstwo czasu na przejażdżki. To świetny odlot, bardzo relaksujące przeżycie. Jest wiele miejsc naprawdę dobrych do jeżdżenia.
(więcej…)